OGÓLNE ZASADY TERAPII
Istnieje powiedzenie, że każde leczenie wyprysku kontaktowego — a więc najczęstszej choroby zawodowej skóry — jest klęską der
matologa, który nie powinien dopuścić do tego, aby takie zmiany
powstały. Naturalnie ujęcie powyższe cechuje się literacką prze
sadą, niemniej jednak słusznie podkreśla wyższość zapobiegania
nad leczeniem w postępowaniu lekarskim dotyczącym dermatoz
zawodowych.
Jednak w przypadkach, kiedy zmiany będące następstwem pracy
powstały, a przy obecnym stanie wiedzy są one w wielu zakładach
nieuniknione, konieczne jest leczenie zasadniczo identyczne ze sto
sowanym w dermatozach niezawodowych. Dotyczy to zarówno
chorób alergicznych, jak i zmian toksycznych, czy też zakażeń bak
teryjnych, grzybiczych lub drożdżakowych. Dermatologia zawodo
wa w porównaniu z dermatologią ogólną ma liczne osobliwości
w zakresie etiopatogenezy, diagnostyki i profilaktyki, ale nie różni
się w sposób istotny terapią. Niemniej jednak kilka uwag odnośnie
do postępowania leczniczego należy w tym miejscu poczynić, pod
kreślając jednak, że częściowo dotyczą one również sytuacji rza
dziej lub częściej spotykanych w przypadkach powstałych niezależ
nie od warunków pracy.
Pierwszym problemem jest możność odczulania swoistego
w alergii kontaktowej. Próby takie były kilkakrotnie podejmowa
ne, ale nigdy nie dały wyraźnie zachęcających wyników i nie są
obecnie nigdzie na świecie rutynowo stosowane. Niemniej jednak
wydaje się, że przynajmniej w przypadku niektórych alergenów
desensybilizacja (odczulanie) lub wywołanie tolerancji immunolo
gicznej jest teoretycznie możliwe. Dotyczy to zwłaszcza podawania
dolistnego określonych antygenów roślinnych, gdyż istnieją dane
mówiące o tym, że w ten sposób można nie dopuścić do powstania
uczulenia. Znane są np. zalecenia medycyny ludowej Indian z epo
ki przed Kolumbem żucia chwastu, który „uodparniał" na oparze
nia kontaktowe. Podobnie podkreślano, że nadwrażliwość na chry
zantemy w Japonii, gdzie są one tak popularne, jest rzadka. Spo
strzeżenie to tłumaczono zwyczajem dodawania płatków tego kwia-
tu do zup oraz do sałatek, co zapobiega powstawaniu wyprysku kontaktowego. Skoro zetknięcie się z antygenem uruchamia mechanizmy uniemożliwiające powstawanie nadwrażliwości, można spodziewać się, że uda się kiedyś opracować metody, które będą usuwać istniejące zmiany. Niemniej jednak na razie takie postępowanie nie zostało opisane.
W alergii kontaktowej podjęto natomiast próbę eliminacji z ustroju substancji uczulającej. Ponieważ wcześniej używano z powodzeniem disulfiramu (Antabuse) w leczeniu zatruć karbonylkiem niklu, powstającym przy przeróbce rud niklowych metodą karbonylkową, postanowiono zbadać działanie tego leku odwykowego u osób silnie nadwrażliwych na omawiany metal, u których ekspozycja doustna powodowała zaostrzenie zmian chorobowych. Antabuse (dwusiarczek czterometylotiuramu — TETD) jest absorbowany z przewodu pokarmowego i rozpada się na dwie cząsteczki dwuetylodwutiokarbaminianu (DDC), które wiążą dwuwartościowe kationy metali w związek kompleksowy. Połączenie niklu w powstałym związku kompleksowym jest tak mocne, że nie daje on dodatnich odczynów w testach płatkowych u osób uczulonych na ten metal. TETD stosowany w dawce 300—400 mg dziennie powoduje początkowo ok. 10-krotne zwiększenie się stężenia niklu w surowicy krwi i ok. 20-krotnie wzmożone dobowe jego wydalanie z moczem. Po wielu tygodniach podawania dwusiarczku czterometylotiuramu stężenie to zmniejsza się, lecz nie osiąga wartości wyjściowych. Przypuszcza się, że to podwyższenie stężenia nie jest spowodowane zwiększonym wchłanianiem alergenu, ale jego uruchomieniem z depozytów znajdujących się w organizmie. W obrazie klinicznym początkowo stwierdza się zaostrzenie objawów chorobowych, równolegle do dużego zwiększenia się zawartości niklu we krwi i moczu. Następnie zmiany skórne ustępują. Wprawdzie alergen znajduje się nadal w wyższych stężeniach niż przed rozpoczęciem kuracji, ale związany przez DDC traci swoją aktywność immunologiczną. Opisywano w czasie podawania disulfiramu (Antabuse) bóle głowy, zawroty głowy, ogólne osłabienie, nietolerancję alkoholu, a więc dolegliwości analogiczne jak w okresie leczenia przewlekłego alkoholizmu. Powikłania te wydają się jednak zdarzać częściej, co jest związane ze stosowaniem wyższych dawek TETD w alergii na nikiel niż w przypadku alkoholizmu. U większości chorych objawy uboczne ustępowały po zmniejszeniu porcji dziennej lub zupełnym odstawieniu leku.
Podczas omawianego postępowania wskazane jest ograniczenie podaży niklu w diecie w celu otrzymania zadowalających wyników. Disulfiram (Antabuse) może być podawany latami, gdyż stosowany w leczeniu przewlekłym alkoholizmu nie wykazywał dotychczas niekorzystnego wpływu, z wyjątkiem nielicznych doniesień o toksycznym uszkodzeniu wątroby. Dlatego też należy wy-
konywać okresowo próby czynnościowe tego narządu. W celu uniknięcia objawów ubocznych, zaleca się początkowo podawanie 50 mg/dz., dochodząc stopniowo w ciągu 2—3 tygodni do dawki 300 mg disulfiramu (Antabuse) dziennie. Metoda powyższa na razie nie jest na tyle opracowana, aby ją zalecać do powszechnego użytku, otwiera jednak przed alergologią i dermatologią przemysłową zupełnie nowe, dotąd nie dostrzegane rozwiązanie lecznicze polegające na eliminacji z tkanek czynników szkodliwych, które się już do organizmu dostały.
Trzecim zagadnieniem terapeutycznym wymagającym omówienia w podręczniku dermatoz zawodowych jest bardzo nasilony status eczematicus. Zjawisko to szczególnie często spotyka się u osób zatrudnionych przy żywicach epoksydowych. Utrzymuje się ono u nich i nawraca nawet przez dłuższy czas po zmianie stanowiska pracy. W piśmiennictwie nie ma jednolitego poglądu na postępowanie w podobnych przypadkach. Własne doświadczenie wskazuje, że nawrotom u takich pacjentów można zapobiegać jedynie przez dłuższe stosowanie małych dawek steroidów. Często w tym celu wystarcza 10 mg prednizonu (Encorton)/dz., a u wielu chorych nawet 5 mg. Wstępnym warunkiem kortykoterapii jest jednak możliwie wnikliwa analiza, czy pacjent nie styka się z ukrytymi źródłami alergenu (np. przedmiotami pokrytymi lakierami zawierającymi epidiany) lub z substancjami drażniącymi. W rozważaniach tych należy uwzględniać także związki o zbliżonej budowie chemicznej, np. stilbestrol w przypadku osób nadwrażliwych na epoksydy (patrz 7.2), a aminofilinę (Euphyllin) u uczulonych na TĘCZA (patrz 7.4). Długotrwałe leczenie małymi dawkami steroidów można rozpocząć dopiero wówczas, gdy istnieje duże uzasadnione prawdopodobieństwo, że nawroty są wynikiem wyłącznie nasilonego status eczematicus i nie mają innej przyczyny.
Poza tym spotyka się jeszcze jeden mało opracowany problem leczenia wyprysku związanego ze środowiskiem pracy. Chodzi o to, że u przedstawicieli niektórych (być może nielicznych) zawodów nie należy stosować określonych leków. Dotyczy to preparatów, które bądź wchodzą w skład szkodliwości, z którymi dany chory styka się podczas pracy, bądź są do nich zbliżone pod względem chemicznym. Wspomniane ograniczenie ma na celu zapobieżenie sytuacjom, kiedy pacjent, lecząc się z powodu grzybicy czy łuszczycy, uczuli się na taki związek, którego unikanie uniemożliwia mu później wykonywanie zawodu. Z tego względu u fotografików należy zastanowić się nad celowością przepisywania płynu Castellaniego, u fryzjerów i kosmetyczek — dziegci roślinnych, u pszczelarzy — balsamu peruwiańskiego, a u laminatorów i pracowników przemysłu elektrotechnicznego — wielu ostatnio wprowadzonych preparatów przeciwgrzybiczych. Murarzom i drukarzom mogą zaszkodzić niektóre środki homeopatyczne. Bardziej niebezpieczne są pod tym
względem takie postaci leku, jak maści oraz czopki, które szczegół
nie łatwo uczulają kontaktowo. O wskazanych ograniczeniach po
winni być informowani wszyscy lekarze przemysłowi. Bliższe dan
na ten temat będą umieszczone w rozdziałach poświęconych p
szczególnym grupom zawodowym.